Pierwsza w Europie, druga na świecie. Konstytucja 3 maja.
Powód, dla którego z podniesionym każdego roku spotykamy się w ostatni dzień kwietnia na szkolnym apelu.
W tym roku nie było akademii z tradycyjnym programem. Zamiast tego – po hymnie – pochyliliśmy się nad obrazem Jana Matejki, uczniowie przeprowadzili quiz na korytarzach, a wisienką na torcie było pisanie własnej konstytucji.
Choć szkoła już ma jedną w postaci statutu – teraz powstawała taka nieco bardziej nasza – relacyjna. Zmuszająca do przemyśleń. Bo czym jest święto, jeśli nie okazją do myślenia? O tym, skąd przychodzimy, co dziś znaczy wolność i co powinniśmy robić, by ją utrzymać – nawet w relacjach międzyludzkich. Taka konstytucja pisze się każdego dnia – czynami, nie piórem.
Fotorelacja: TUTAJ
