Aktualności

Zakończenie roku szkolnego 2015/2016

Cóż to było za zakończenie roku szkolnego..

Był śmiech, były łzy, była radość, że wakacje i żal, że coś się kończy.
Jednym słowem emocje, które trudno oddać na zdjęciach.

Nagród bez liku za piękne osiągnięcia.
Podziękowań i listów gratulacyjnych cała masa.
Bo jest czego gratulować i za co dziękować.

A do tego moc uścisków i życzeń szeptanych do ucha. Tak to u nas jest. Jak w rodzinie.

Ale dzisiaj już wakacje.
Więc jeszcze raz życzymy Wam kochani, aby rozpoczynające się wakacje były bezpieczne i najlepsze ze wszystkich, jakie do tej pory przeżyliście, a każdy dzień przynosił piękne doświadczenia i wspomnienia. Byście mogli się wreszcie wyspać i nie słyszeć rano: „wstawaj, czas do szkoły”, gdy wydaje się Wam, że to środek nocy :).

Mamy nadzieję też, że zatęsknicie za nami, bo my za Wami z pewnością.

Fotorelacja

Zielona Szkoła – dzień trzeci

Wszystko co dobre szybko się kończy…
Tak i nasza Zielona Szkoła dobiegła końca.

Rano, zaraz po śniadaniu, wyruszyliśmy w stronę Malborka.
Na miejscu dawna siedziba Zakonu Krzyżackiego niestety powitała nas deszczem, ale nie przeszkodziło nam to w poznaniu historii największego zamku i jego budowniczych.
Oczywiście nie dało się nie kupić pamiątek z Malborka :).
Ten majestatyczny zamek zwiedzaliśmy prawie 3 godz., co świadczy też o jego wielkości (a szliśmy jedną z krótszych tras).

Z Malborka ruszyliśmy w drogę do domu, z małą przerwą na obiad.

Tuż przed przyjazdem do Nowogrodu oklaskami nagrodziliśmy naszego kierowcę, a dzieci cudownie podziękowały też paniom, które się nimi opiekowały.

Może zmęczeni, ale z mocnym postanowieniem, że na następną Zieloną Szkołę jedziemy wszyscy, dotarliśmy do domu.

Fotorelacja

Zielona Szkoła – dzień drugi

Drugi dzień Zielonej Szkoły zaczęliśmy od wycieczki do Gdańska.

Tam, już pod opieką profesjonalnego przewodnika zwiedziliśmy stare miasto z Kościołem Mariackim (pokonaliśmy 410 schodów, by dostać się na szczyt jego wieży, ale dla tych widoków, które zobaczyliśmy było warto), Muzeum Bursztynów, Dwór Artusa, Fontannę Neptuna i Żurawia Gdańskiego.

Zaraz po obiedzie na pirackim okręcie popłynęliśmy na Westerplatte.
Tu dzieci poznały historię obrony tego przyczółka, zobaczyły pozostałości po fortyfikacjach czy pomnik. Oczywiście nie obyło się bez kupowania pamiątek. Gdańscy sprzedawcy chyba nas będą długo pamiętać :).

Ok. godz. 17:00 przybyliśmy do Gdyni. Obejrzeliśmy okręt bojowy ORP Błyskawica i żaglowiec Dar Pomorza.
Na koniec zjedliśmy pyszne lody i gofry. Bo być nad morzem i ich nie spróbować, byłoby grzechem :).

Wieczorem w ośrodku kibicowaliśmy naszym piłkarzom w przygotowanej przez nasze dzieci strefie kibica.
Demokratycznie wybraliśmy mecz zamiast dyskoteki, by wspierać naszą reprezentację.

Fotorelacja

YouTube Fundacji Pro Novo